Do tej pory kategoria reputacji odnosiła się do oceny osób. Mówimy: człowiek o dobrej lub złej reputacji. Od kilku lat to słowo na dobre zagościło w języku marketingu. Dlaczego zaczęliśmy mówić o reputacji w kontekście marek i przedsiębiorstw?
Jako konsumenci poddani od dziecka przekazom reklamowych, jesteśmy na nie bardzo uodpornieni. Nie wierzymy w bezpośrednie przekazy reklamowe, a postawieni wobec nadmiernej ilości produktów nie dostrzegamy różnicy. I myślimy na skróty. Dlatego zaczynamy kupować wizerunek jaki produkt komunikuje: młodość, szybkość, nowoczesność, prestiż. Sugerując się wizerunkiem, możemy kupić produkt raz, by do niego powrócić musimy mieć wiarę w słuszność zakupu, nie wynikającą wyłącznie z satysfakcji jego użytkowania.
Jak często możemy do takiego produktu powracać? Dopóki nie pojawi się kolejny produkt sprzedający „młodość i nowoczesność” lub nie dotrą do nas komunikaty sprzeczne z wizerunkiem marki, jaki mamy w głowie. Kiedy dowiadujemy się, że nasza ukochana marka wypuszcza na rynek wybrakowany towar, nie szanuje swoich pracowników bądź niszczy środowisko zaczynamy mieć w głowie dysonans między „lubię” a „nie szanuję”. Nasza zaufanie od marki zaczyna spadać. Dla zarządu firmy oznacza to „sytuację kryzysową” i utratę zaufania.
Jako społeczeństwo jesteśmy coraz bardziej świadomi procesów powstawania produktu. Od czasu bestselleru Nami Klein „No Logo” zyskują na popularności hasła fair trade. Mając do wyboru produkt podobny cenowo i jakościowo wybierzemy taki, który postępuje zgodnie z kodeksem etycznym.
Z tych wszystkich powodów marki i firmy przykładają coraz większą rolę do tego, by za wizerunkiem produktu szła pozytywna opinia o nim. Ergo dbają o swoją REPUTACJĘ.
Reputacja zatem, co często mylą nawet fachowcy to nie obraz ale opinia. Opinia zawsze jest wartościująca. Esencją dobrej reputacji jest zaufanie, prowadzące do sytuacji, gdy jako konsumenci gotowi jesteśmy na ponowny zakup produktu, mało tego, polecamy go naszym bliskim. Jako pracownicy dążymy do tego by mieć takiego pracodawcę, a posiadając kapitał gotowi jesteśmy podjąć ryzyko inwestycji.



